Na Koszarawie Żywiec w tym sezonie już dwukrotnie „przejechała się” Kuźnia Ustroń. Dziś „zasmakował” tego inny kandydat do awansu – WSS Wisła w Wiśle.

Już w pierwszych minutach spotkania podopieczni Tomasza Wuwera przekonali się, że dzisiejsze starcie nie będzie dla nich spacerkiem. Co więcej, po kilku minutach mogli mieć „ciepło”. Po tym jak Mariusz Kosibor popisał się znakomitym podaniem zza obrońców, Mateusz Gach znalazł się w sytuacji sam na sam z Przemysławem Szalbótem, lecz ta sytuacja pokazała, że lewa noga 22-latka służy tylko do wsiadania do tramwaju. Chwil kilka później niezłą okazję miał również Kosibor, ale i z jego uderzeniem poradził sobie golkiper z Wisły. Do końca pierwszej połowy przeważali już przyjezdni. Dość wspomnieć o sytuacjach Dariusza Ruckiego, który trafił w poprzeczkę i Szymona Płoszaja. To własnie do najlepszego snajpera bielskiej „okręgówki” Wuwer może mieć największe pretensje, wszak wpierw z 3. metra trafił w słupek, a następnie przegrał pojedynek z Wojciechem Mrokiem z… 11. metra. Był to tym samym trzeci obroniony rzut karny przez bramkarza Koszarawy w rundzie wiosennej. Wychowanek Koszarawy „tyłki” swoim kolegom ratował także po przerwie. 

Ciężko wyobrazić sobie dzisiejszy mecz w wykonaniu piłkarzy prowadzonych przez Sławomira Białka, gdyby drogi do ich bramki nie strzegł właśnie Mrok. 23-latek raz po raz popisywał się genialnymi interwencjami stając się ścianą nie do przejścia dla ekipy z Wisły. Ale i Koszarawa w przodzie nie próżnowała. Dobrą okazję mieli Bartosz Sala oraz – a może przede wszystkim – Tomasz Janik, którzy w dogodnych sytuacjach strzelali obok słupka. W zdobyciu gola wyręczył ich jednak M.Gach. W 74. minucie na dośrodkowanie w pole karne zdecydował się David Chiapala, podanie przeciął Kamil Kotrys jednak na tyle niefortunnie, że piłka spadła pod nogi Gacha, który bez zastanowienia huknął z 16. metra. Te uderzenie – jakże szczęśliwe – zapewniło gospodarzom trzy „oczka”. Koszarawa tym samym potwierdziła, że potencjał w jej drużynie jest olbrzymi, a miejsce w tabeli całkowicie niezrozumiałe. 

 
Koszarawa Żywiec – WSS Wisła w Wiśle 1:0 (0:0)
1:0 M.Gach (74′)

Koszarawa: Mrok – Gąsiorek (69′ Zyzak), Pępek, Jakubiec, Sz.Gach, Sala (59′ Bąk), T.Janik, Celej, M.Gach (88′ Kozieł), K.Janik (55′ Chipala), Kosibor.
Trener: Białek

WSS Wisła: Szalbót – Mariusz Pilch (78′ D.Juroszek), Kotrys, Kubica, M.Mazurek, Tomala, D.Rucki, B.Rucki (82′ Stawicki), Chmiel (46′ S.Juroszek), Sikora (46′ Marekwica), Płoszaj.
Trener: Wuwer