W Pucharze gramy dalej

Wysokim zwycięstwem naszego zespołu zakończyła się pucharowa potyczka ze Smrekiem Ślemień.

Mecz, jak można było zakładać przed pierwszym gwizdkiem arbitra, miał jednostronny przebieg. Już po pierwszych 45. minutach wiadomo było, kto uzyska awans do następnego etapu. 

W minucie 18. żywczanie objęli prowadzenie za sprawą Przemysława Jurasza, który celnie główkował z najbliższej odległości. Po chwili prowadzenie podwyższył Wojciech Drewniak, zaś wynik do „szatni” ustalił Mateusz Hernas. Po zmianie stron dwukrotnie sposób na pokonanie… swojego brata Rafała Pępka znalazł Sebastian Pępek. Dwa ostatnie gole Koszarawy zameldowały się w „sieci” po skutecznie wykonanych rzutach karnych. Wpierw z 11. metra nie pomylił się Damian Sanetra, a następnie Jurasz. 
 
– Wczoraj rozgrywaliśmy wymagający sparing z Iskrą Pszczyna, a dziś rywalizowaliśmy pucharowo. W weekend odnotowaliśmy więc dwie jednostki treningowe. Zmęczenie w nogach zawodnikach było widać, lecz nasze zwycięstwo mogło być wyższe – podsumował Daniel Bąk, trener drużyny z Żywca. 
 
Smrek Ślemień – Koszarawa Żywiec 0:7 (0:3)
0:1 Jurasz (18′)
0:2 Drewniak (30′)
0:3 Hernas (35′)
0:4 Pępek (55′)
0:5 Pępek (60′)
0:6 Sanetra (72′)
0:7 Jurasz (85′)

Koszarawa: Gałuszka – Przerwa, Pępek, Dobranowski (46′ Ormaniec), Jurasz, Bąk, Wróbel (46′ Picheta), Drewniak, Nowak (46′ Talik), Sanetra, Hernas
Trener: D.Bąk

Możesz skomentować, lub wrócić do strony głównej.