Your ads will be inserted here by
Easy Plugin for AdSense.
Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.
Za nami dwanaście miesięcy radości, szczęścia, smutku i niedosytu. W skrócie po prostu – piłkarskich emocji. Jaki był to rok dla naszego klubu? Zapraszamy do krótkiego podsumowania.
Styczeń…
Pierwszy miesiąc nowego roku w Koszarawie upływał spokojnie. Także pod kątem transferów, gdyż karuzela dopiero się rozkręcała. Do klubu wrócił po półrocznym wypożyczeniu do Metalu Skałki Żabnica, Wojciech Drewniak, z kolei Łukasz Dziedzina zdecydował się spędzić rundę wiosenną w Sole Żywiec.
Luty…
Początkiem lutego zainaugurował serial sparingowy Koszarawy. Wpierw żywczanie przegrali z Trzebinią Siersza 1:2, następnie pokonali juniorów starszych ekstraklasowego Podbeskidzia Bielsko-Biała. W kolejnych sparingach Zbigniewowi Skórzakowi swoją przydatność do drużyny chcieli udowodnić Łukasz Gołębiowski, Kamil Zoń oraz Piotr Widz, ale żaden z nich z różnych powodów w klubie nie został. Ostatnie dni miesiąca to bardzo miła wiadomość o powrocie do Koszarawy Piotra Pindla, który miał stać się „przepustką” do IV ligi.
Marzec…
1 marca ekipa z al. Wolności odnotowała sparingowy blamaż przegrywając 1:6 z juniorami Rekordu Bielsko-Biała. Dwa dni później na „osłodę” podaliśmy informacje o powrocie z Niemiec do naszego klubu Marcina Dobranowskiego. 8 marca kolejny kompromitujący wynik. Tym razem żywczanie przegrali sparingową potyczkę z Niwą Nowa Wieś 8:3. W tym spotkaniu po raz pierwszy w barwach TSK-a wystąpił Kamil Gazurek, którego transfer do naszego klubu latem 2013 roku był wielką enigmą. W ten sam dzień odbyło się jednak także coś innego, milszego z udziałem zawodników Koszarawy. Rafał Hałat, Andrzej Jura oraz nasza skromna redakcja rozdawała kwiaty płci pięknej na żywieckim rynku z okazji Dnia Kobiet. W tym miesiącu miała miejsce także pierwsza kolejka rundy wiosennej. Na własnym stadionie przegraliśmy 0:1 z Cukrownikiem Chybie, po pięknej bramce z rzutu wolnego Witolda Wawrzyczka.
Your ads will be inserted here by
Easy Plugin for AdSense.
Please go to the plugin admin page to
Paste your ad code OR
Suppress this ad slot.
Kwiecień…
Czwarty miesiąc roku żywczanie rozpoczęli z wysokiego „C” – od zwycięstwa w derbach z Metalem Skałką Żabnica po bramce Tomasza Adamusa. 19 kwiecień na długo zapisze się w pamięci kibiców Koszarawy. Nasza drużyna grając mecz „na szczycie” w Radziechowach z miejscowym GKS-em przygrywała od 47. minuty, aby w końcówce odmienić szale zwycięstwa na swoją stronę i zasiąść na fotelu lidera. Z prowadzenia w bielskiej „okręgówce” żywczanie długo się jednak nie cieszyli. Już tydzień później na al. Wolności przyjechała LKS Pruchna, która wpakowała Rafałowi Prochownikowi pięć bramek.
Maj…
W pierwszy dzień maja Koszarawa udała się na mecz do Kaczyc, skąd przywiozła trzy „oczka”. W następnym meczu nie było już jednak tak łatwo. Kolejne derby i tym razem porażka. Katem podopiecznych Skórzaka okazał się Maksymilian Cisiec, który dość szczęśliwie pokonał naszą drużynę. Ta porażka w znacznym stopniu oddaliła żywczan od upragnionego awansu do IV ligi. Dzień po meczu do dymisji podał się Skórzak, który postanowił rozstać się z klubem po prawie trzech latach współpracy. 43-latek ostatni raz naszą drużynę do boju poprowadził 10 maja. I trzeba przyznać, że była to niezapomniana batalia. Przegrywająca do przerwy z „outsiderem” rozgrywek, Sołą Kobiernice – którą notabene obecnie prowadzi Skórzak – Koszarawa zdołała wygrać 3:2. W ostatniej akcji spotkania bohaterem został Bartłomiej Jakubiec, który wpakował piłkę do siatki. Trzy dni później nasz klub zaprezentował nie tylko nową stronę internetową, ale i trenera. Tymczasowym opiekunem drużyny został Pindel, który równocześnie był kapitanem.
Doświadczony pomocnik swój debiut w roli szkoleniowca miał wymarzony. W meczu „na szczycie” przed własna publicznością udało się pokonać Beskid Skoczów po dwóch bramkach Drewniaka. Miesiąc maj żywczanie zakończyli także udanie. Po bramce w doliczonym czasie gry Hałata „z kwitkiem” odprawiona została LKS Bestwina.
Czerwiec…
Czerwiec był miesiącem pełnym emocji, radości i… żalu. Rozpoczął się bardzo dobrze. Czwartego dnia ów miesiąca Koszarawa wracała z Czechowic-Dziedzic jako zwycięzca. Z trzech punktów cieszyła się także tydzień później gdy Hałat w ostatniej akcji spotkania pogrążył Zaporę Porąbka. Niestety… 15 czerwca w Dankowicach Koszarawa odniosła porażkę 6:0 (!), która pozbawiła wszelkich szans na awans na rzecz piłkarzy z Radziechów. W ostatnim spotkaniu sezonu żywczanie na własnym stadionie zremisowali 1:1 z Kuźnią Ustroń. Tego dnia po raz ostatni mogliśmy oglądać tak silną personalnie Koszarawę…
Część druga podsumowania wkrótce!





Gdzie wzmocnienia. Brak kasy. Brak zawodników. Hałat odejdzie, kto będzie strzelał.Cienko.Bliżej A-klasa niż góra tabeli.
Człowieku dlaczego piszesz takie głupoty i skąd bierzesz takie informacje? Polacy to taki naród, który chętnie narzeka, szuka sensacji i powodów żeby móc krytykować kogo się tylko da. O jakim braku kasy mówisz? Wzmocnienia będą zapewniam Cię. Był okres Świąt wiec oficjalnie nikt jeszcze nie jest załatwiony dlatego nie ma jeszcze informacji na stronie klubu. Jeśli mowa o odejściu Hałata to sam zawodnik nie zgłaszał, że zmienia klub